blog

Dowiedz się, co u nas słychać

Zmiany

Katarzyna: Jeden z wrześniowych weekendów spędziłam na fantastycznej naukowej konferencji,  gdzie amerykańskie autorytety psychoanalizy prezentowały efekty swoich badań i obserwacji w terapii pacjentów neurotycznych. Oszczędzę szczegółowych wyjaśnień,  bo nie tym chciałabym się podzielić,  ale nawiązanie wydaje się  konieczne. Otóż główną cechą tychże osób jest pewna sztywność charakteru w pewnych określonych sytuacjach i okolicznościach . Sztywność …

Zmiany Czytaj dalej

„Ostatnie dziecko lasu” czyli przemyślenia tuż przed otwarciem

Karolina: Choć kłopoty wcale się nie kończą wraz z ostatnią fakturą z OBI (która zresztą wciąż przed nami! Kończymy elewację…), a raczej „jest jeszcze gorzej” – jak zapowiadali wszyscy – nasz czas i energię angażują teraz zupełnie inne rzeczy. Poza chwilami kaloryferowej grozy sprzed kilku dni i związaną z nimi koniecznością wymiany paneli, remont minął, …

„Ostatnie dziecko lasu” czyli przemyślenia tuż przed otwarciem Czytaj dalej

Będzie pan zadowolony

Jak już mamy te nowe piękne witryny (nie obrobione, bo podobno nie było to umówione?!) oraz znikają kolejne paczki z płytkami, wyjechały na złom przeraźliwie odrażające kraty, w kolejce czeka jakiś Koszmarny Kaloryfer, którego trzeba będzie chyba podnosić dźwigiem. Niecierpliwią się już nowiutkie umywalki i inny sprzęt łazienkowy i okazuje się, że: brakuje rąk do …

Będzie pan zadowolony Czytaj dalej

Książki w przedszkolu Montessori

Ostatnio sporo myślę o różnych rzeczach – np. czy lampy powinnam mieć świetlówkowe, czy jednak zmienić na ledowe, ale czy wtedy nie wydam niepotrzebnych pieniędzy, których nie mam… wymieniać te kontakty skoro ich nie będzie widać? Wycinać kaloryfer? Szafę z olx na biało czy może mocny kolor? Zamawiać alfabet? Po ile jest bób w warzywniaku …

Książki w przedszkolu Montessori Czytaj dalej

Powstawanie przedszkola cz. 3, czyli dlaczego nie remont

Jak już wreszcie skończy się ten remont… tak, jak się skończy…  „Mama idź do wydziału budownictwa i złóż ten wniosek”. Dobra, idę. Misternie ułożony plan na dzień, żeby wszystko załatwić po trasie, bez chaotycznego krążenia po mieście i straty cennego czasu. Wychodzę zadowolona z domu, w głowie kolejne punkty na mapie, do odwiedzenia w określonej …

Powstawanie przedszkola cz. 3, czyli dlaczego nie remont Czytaj dalej

Czy warto robić kurs w PIM? Czyli jak Montessori pojawiła się w naszym życiu

Remont trwa, bardzo intensywnie. Od zakupów boli mnie już głowa, a ze stresu nie mogę spać. Mama pewnie napisze o remoncie coś więcej, bo to ona zarządza całością sprawy, tak przynajmniej zapewniam każdego, kto mnie o to pyta. Mam nadzieję, że ona nie robi tego samego, tylko mówiąc o mnie. W każdym razie poważnie się …

Czy warto robić kurs w PIM? Czyli jak Montessori pojawiła się w naszym życiu Czytaj dalej

Powstawanie przedszkola cz.2 i 2 i pół. Czyli jak ważny jest nie tylko pan architekt, ale pan Bogdan i pan Mariusz

Architekt Planując otwarcie przedszkola, miałyśmy na względzie to, że nie wystarczą dobre chęci i dobrze wybrany kolor ścian. Aby otrzymać wpis do ewidencji placówek niepublicznych, potrzebne jest oddanie opisanego projektu architektonicznego z zatwierdzonymi odbiorami Sanepidu i PSP. Po to, żeby nie kuć gotowych już ścian i uniknąć kłopotów związanych z krzyżującymi się ścieżkami, nieprawidłowymi odbiorami …

Powstawanie przedszkola cz.2 i 2 i pół. Czyli jak ważny jest nie tylko pan architekt, ale pan Bogdan i pan Mariusz Czytaj dalej

Dobrze zacząć – powstawanie przedszkola Montessori, cz. 1

Zanim będziemy mogły opisywać na blogu życie przedszkola, zdecydowałyśmy podzielić się trochę jego historią. Wiadomo – miejsca nie biorą się znikąd, szczególnie te wyjątkowe, a pomysł od jego realizacji dzieli seria przeszkód. Może nasze refleksje i praktyczne rady przydadzą się komuś, kto będzie chciał zacząć tę przygodę. W każdym razie zachęcamy do dzielenia się swoimi …

Dobrze zacząć – powstawanie przedszkola Montessori, cz. 1 Czytaj dalej

Przewiń do góry