blog

Dowiedz się, co u nas słychać

Spacery

Często dla osób z zewnątrz zaskakującym elementem naszego przedszkola są spacery. Jak nam się to udaje? Gdzie my właściwie wychodzimy? I czy NAPRAWDĘ w każdą pogodę? I to, że dzieci mają sporo wolności na świeżym powietrzu i że my też dbamy o siebie na placu zabaw. Jak to dokładnie jest? Nasuwają mi się trzy wspomnienia:1. …

Spacery Czytaj dalej

Styczeń w przedszkolu

Pierwszy miesiąc tego roku długo się zaczynał. Odkąd szósty stycznia jest dniem wolnym od pracy, chyba jakoś łatwiej złapać rytm, zwolnić, dobrze przygotować się do nadchodzącego roku. Nasze przedszkolaki pierwsze dwa dni spędziły w formie dyżurowej – obydwie grupy razem. Ten czas nie minął na intensywnie wytężonej pracy, leniwe dwa dni odświeżania relacji. W pewnym …

Styczeń w przedszkolu Czytaj dalej

O powstawaniu zerówki cz. 1

Na kalendarzu – pierwszy września! Znacie tę chwilę, gdy myślicie, że coś na co się zamierzacie to drobnostka, a okazuje się, że jednak raczej ciężkostka? Jak wtedy, gdy wybieracie jakiś przepis z dajmy na to „Bobas lubi wybór” (to teraz moje klimaty) i już pięć godzin później znowu podajecie słoiczek. To tak było z zerówką, …

O powstawaniu zerówki cz. 1 Czytaj dalej

Przedszkole w koronie

Irytuje mnie to „w koronie”, podobnie jak przedrostek „korona” dodawany do wszystkiego. A dwa miesiące temu uważałam to za całkiem miłe – ot, jak wiele innych rzeczy. Na początku kwarantanny napisałam kilka słów, żeby mieć pamiątkę po tym trudnym czasie. Ostatecznie ten blog (mimo wszelkich z serduszka płynących chęci) pełni funkcję raczej pamiątkową. I poczułam, …

Przedszkole w koronie Czytaj dalej

Eko przedszkole?!

Dzisiaj jest 20 września 2019 roku. O 1o rozpoczynały się w całej Polsce Młodzieżowe Strajki Klimatyczne. Miałam nawet taki szalony pomysł, żeby jakoś zaznaczyć tam naszą – przedszkolną – obecność. Takie strajki to nie miejsce dla małych dzieci (chyba, że są z rodzicami), ale może transparencik niesiony w moich rękach byłby na miejscu? Porzuciłam plan …

Eko przedszkole?! Czytaj dalej

Biblioteczka Montessori

Znacie ten moment, w którym tak daleko zabrnęliście w odkładaniu czegoś „na później”, że dokończenie było już po prostu niemożliwe? Ten właśnie moment zdiagnozowała radośnie Lidka u mnie jakieś kilka miesięcy temu, gdy mówiłam, że wciąż nie napisałam recenzji „Biblioteczki Montessori” wydanej przez Egmont, a pomoce z niej trafiły do naszego przedszkola w dzień zamknięcia …

Biblioteczka Montessori Czytaj dalej

Pierwsze chwile – adaptacja

Karolina: Środek lipca to moment, w którym można pozwolić sobie na dłuższą chwilę refleksji nad minionym rokiem przedszkolnym. Jeszcze nie sierpień, gdy  przyjdzie nam stawiać czoła wyzwaniom stawianym ze strony odpadającej (jeszcze wciąż nie) farby ze ścian, których nie chciało nam się rok temu drapać, składaniu nowych mebli, ustawianiu pomocy, pisaniu planów pracy i tworzeniu …

Pierwsze chwile – adaptacja Czytaj dalej

pół roku, 15 dni i 11 godzin

Jest piękne piątkowe popołudnie i w trakcie mycia przedszkolnej podłogi miałam istny strumień świadomości. Zaczynał się od myśli, że jak na ten właśnie piątkowy wieczór, to wyjątkowo nieciekawe zajęcie, potem się trochę pozłościłam, że muszę sama to robić, potem pomyślałam, że moment, w którym będę miała osobną osobę do sprzątania 130 metrów, to nie będzie …

pół roku, 15 dni i 11 godzin Czytaj dalej

Pierwszy miesiąc pracy przedszkola

Karolina: „Nie wystarczy, że nauczyciel ogranicza się do kochania i rozumienia dziecka, musi on najpierw pokochać i zrozumieć wszechświat…”/ M. Montessori Na techniczne wpisy wciąż brakuje mi czasu (albo raczej jeszcze nie nadeszła dla nich odpowiednia chwila), chociaż zrobiłam już zdjęcia wszystkich pomocy, z którymi zaczynałyśmy i mam szerokie notatki dotyczące książek w podejściu Montessori, …

Pierwszy miesiąc pracy przedszkola Czytaj dalej

Przewiń do góry